Uszyłam sobie świat :-)

Lubisz to? :-)

piątek, 22 marca 2013

Nowa sukienka, nowe włosy, które wybrać?

Dziewczynka będzie miała na imię Liliana, Lila. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, za propozycje imion, za pomoc w wyborze. Imiona egzotyczne proponowane przez Was nie bardzo mi się podobają niestety. Gdybym planowała jakieś egzotyczne stylizacje wybrałabym pewnie też takie imię. Ja jednak chciałabym w niej widzieć zwykłą, ładną, małą dziewczynkę - Lilkę. To jest chyba tęsknota za córeczką, której nie mam w realnym życiu, a bym chciała.
Komentowałyście jej oczy... Muszę przyznać, że chciałam aby miała oczy brązowe. Niestety nie miałam wpływu na to i przysłali mi z turkusowymi (to nawet nie jest niebieski). Może kiedyś zmienię, jak poznam jakąś kolekcjonerkę z okolicy, która potrafiłaby jej te oczy zmienić bo ja się nie odważę.

Teraz fryzurka... Długie włoski, które można czesać w kucyki, rozpuścić, przypiąć spinki...





 Czy krótkie, też ładne...hmmm





Sukienkę uszyłam na szybko w nocy, kiedy przyjechała. Nie chciałam jej mieć w dżinsach bo są dość sztywne i usiąść nie mogła. Teraz ma swoją pierwszą, nową sukienkę.



No i te butki... Dla mnie odlot totalny!



Na pewno uszyję jej jeszcze dużo sukienek ale póki co mam mnóstwo innych rzeczy do uszycia, głównie dla Was więc na kolejne sukienki musi cierpliwie poczekać :-)

Pozdrawiamy serdecznie 

koronka i Lilka

środa, 20 marca 2013

Moja Lati Yellow :-)

PRZYJECHAŁA!!!


Jest piękna, naprawdę. Zaskoczyła mnie jej waga, jest całkiem ciężka jak na taką małą laleczkę.


 Zaskoczył mnie też piękny kolor skóry. Wygląda jak naturalna, zwłaszcza na twarzy. Oglądałam już wiele zdjęć tych lal i teraz wiem, że żadne nie oddadzą uroku tych lal i żadna z nich nie wygląda tak samo.


Odkąd zmienił się status na stronie  i wiedziałam, że już jest w drodze, co jakiś czas sprawdzałam gdzie znajduje się aktualnie moja lala. Weekend spędziła gdzieś w samolotach natomiast w poniedziałek z samego rana była już w urzędzie celnym w Warszawie. Dziś dotarła do mnie, niespodziewanie bo według EMS wciąż była w Warszawie. 


Tak, jak pisałam, byli u nas znajomi. Ja uradowana wielce, że lala jest w drodze do mnie chciałam podzielić się tą radością ze znajomą. Pomyślałam, że będzie cieszyć się razem ze mną, na pewno o coś zapyta o te lale, a ja pochwalę się niewielką, ale jednak wiedzą na ich temat... He he...
Zaczęłam więc Jej mówić, że wiesz, że piękna, że wyjątkowa i jednocześnie otwierałam stronę internetową aby pokazać Jej mój zakup. Gdy tylko pokazałam jej malutką Ona mówi do mnie: 
boję się takich lalek.....

No i masz! Nacieszyłam się :-)

koronka

PS. Zastanawiam się nad imieniem dla niej. Mam dwa typy: Antosia - Tosia i Liliana - Lila, hm...
PS. 2 Już za kilka tygodni przyjedzie jej młodszy braciszek...... Jupi! :-)



piątek, 15 marca 2013

Zaadoptowałam "Calineczkę"

Mało mnie tu ostatnio, a wszystko przez to, że dużo dzieje się w moim życiu dobrego i złego (jak to w życiu :-) Od prawie dwóch tygodni mam gości. Część już wyjechało, część jutro wyjeżdża i część jeszcze przyjeżdża i tak do wtorku. Nie mam głowy do szycia i do blogowania. I byłoby fajnie gdyby nie to, że odwiedziły nas również choroby (a tak się cieszyłam, że zapomniały o nas). Najpierw chorował Kacper, potem, na sam Chrzest Sebastianka, ja, a teraz Seba właśnie. Jakiś dramat totalny! Kacper wykaraskał się dość szybko, ja jakoś nie mogę rozstać się z choróbskiem, a Seba... albo się rozłoży albo nie. Zobaczymy. Na imprezie z okazji chrztu "bawiłam się" może 15 minut i pojechałam do łóżka bo byłam taka chora. Straszne. Przykre bo zapamiętam na całe życie. Nie tak chciałam wspominać ten dzień... ale cóż.

Chciałabym wspomnieć, że niedługo pojawi się nowy temat na moim blogu :-) LALKI
Lalki już były ale teraz będą inne lalki, lalki kolekcjonerskie. Ogromnie wciągnął mnie ten temat i nie spodziewałam się, że przyniesie mi tyle emocji, tych pozytywnych. Kupiłam jedną lalę nie tak dawno i spodziewałam się, że poczekam na nią ładnych parę miesięcy. Wczoraj jednak status mojego zamówienia został zmieniony na:
Shipped
...a ja oszalałam z radości. Spodziewałam się jej w czerwcu, a tu taka niespodzianka! Teraz pewnie jest gdzieś w samolocie, nad światem i leci do Polski (moje małe, 16 centymetrowe szczęście!) Jupi! Cieszę się jak dziecko i dlatego postanowiłam napisać o tym na blogu. Jak tylko zawita w moje progi zaraz ją przedstawię. Kupiłam już dla niej kilka rzeczy, głównie butów. Dla mnie, miłośniczki miniatur te małe buciki wprawiają w osłupienie. Jak można odwzorować tak dokładnie buciki w miniaturze to nie wiem... Butów dziś nie pokażę ale pokaże za to dżinsy:


Uszyte przez dziewczynę z Korei, pięknie wykończone, odwzorowane. Bomba, nie?
 :-)

To tyle na dziś. 

koronka (która zaadoptowała "Calineczkę")






wtorek, 5 marca 2013

Uszyj jasia


Znalazłam fajną akcję! Chętnie się przyłączę, a Wy?
Więcej info:

Zapraszam!

koronka

Moje starsze posty zobaczysz tutaj:

Popularne posty

Tak lubię:

Tak lubię:

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)
Mam nadzieję, że mnie znów odwiedzisz!