Miniatury moja miłość... moja pasja...

Lubisz to? :-)

niedziela, 5 września 2010

Maleńka.. oj bardzo maleńka :-)

Wczoraj, zupełnie spontanicznie uszyłam córeczkę Maleńkiej. W sumie jej mamusia jeszcze nie powstała ale lada moment będzie... Póki co siedzi sobie kruszynka  i czeka na mamusię.


Wierzcie mi, że jest tak słodka w tym różowym kombinezonie (który stanowi jednocześnie jej ciałko), z tym białym smoczkiem i spineczką w kasztanowych loczkach, że mogę patrzeć na nią i patrzeć!


Posadziłam ją w kąciku w kołysce Hani i siedzi tam smutna, czeka aż mamusia ją przytuli. 



Muszę szybko uszyć jej tą mamusię. Cały czas zastanawiam się jak ma wyglądać. Na pewno będą podobne. Tylko jaką sukienkę, hmm...


Uszyłam jeszcze jedną maleńką (rudą) ale o tym w kolejnym poście.

Życzę wszystkim wspaniałej niedzieli.
koronka

piątek, 3 września 2010

Laleczka (aniołek) na zamówienie




Jeśli ktoś chciałby zamówić dla siebie lub na prezent laleczkę taką lub w innej wersji kolorystycznej to proszę bardzo. Koszt 30 zł + koszt przesyłki (polecony priorytet).
W wersji ze skrzydełkami 33 zł. Mogę wykonać laleczkę w dowolnym kolorze. Czas realizacji do uzgodnienia. W przypadku zainteresowania proszę o kontakt na maila:
koronka@wp.eu

Maleńka Lila-Róż...

Taka tematyka kolorystyczna dominuje u mojej nowej Maleńkiej. No i kto by chciał się nazywać Maleńka III? Lepiej takie kolorystyczne nazwy.


A może pelerynka z kapturem?


Ona ma ciało uszyte z ciemniejsze tkaniny niż dwie poprzednie. Włoski brązowe.




 Mam nadzieję, że ta wersja kolorystyczna też się komuś spodoba.

Pozdrawiam

koronka






czwartek, 2 września 2010

Maleńka II

Wczoraj uszyłam drugą (i nie ostatnią) Maleńką.


Jest w kolorystyce zbliżonej do tamtej.


Ta ma troszkę inną torebkę, a poza tym to wszystko tak samo.


Sama nie wiem którą wolę :-)


Dwie kumoszki :-)

Maleńka II ma specjalne przeznaczenie. Będzie wystawiona na aukcji organizowanej przez Delfinę (dla Amelki). Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału bo w ten sposób można pomóc dziecku. Ja wiem, że takich aukcji jest pewnie dużo ale Delfina dużo pracy włożyła w założenie strony i całą aukcję więc chętnie się przyłączę i zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w licytacji.

Pozdrawiam serdecznie

koronka

środa, 1 września 2010

Maleńka...

Maleńka... ale za to jaka elegancka!


To moja nowa Tilda, tym razem w wersji mini.


Nie nadałam jej imienia, nich jej nada nowa właścicielka. Maleńką przerobię na aniołka (zdjęcie tu dodam) i podaruję Floor.


Dzięki tildowym tkaninom zaczynam doceniać kolory, które do tej pory nigdy mi się nie podobały. Maleńka jest uszyta właśnie w takich kolorach.


Szycie takiej mini Tildy bardzo mi się spodobało. Problem był tylko z przewróceniem rączek, jak zwykle przy mini lalkach ale jakoś się udało. Przez to, że jest mini ma jakiś dodatkowy urok.... Już mam ochotę szyć następną :-)

Pozdrawiam
koronka

niedziela, 15 sierpnia 2010

Z albumu rodzinnego...

Weronika uwielbia ich razem fotografować. Błażej i Hania. Oto kilka zdjęć z rodzinnego albumu.










Witam po powrocie z wakacji :-)
Serdecznie pozdrawiam
koronka

środa, 4 sierpnia 2010

A to ci przygoda... ;-)


Kiedy Hania idzie z mamą na spacer Weronika najpierw ubiera małą, potem wkłada ją do łóżeczka, gdzie córeczka bezpiecznie na nią czeka, po czym sama się szybciutko ubiera.

 
Hania najpierw leży i wierzga nóżkami, a kiedy się znudzi...


...siada i wystawia nóżki przez szczebelki.

Jednak... nie jest jeszcze łatwo utrzymać pozycję pionową, zwłaszcza kiedy się nie trzyma rączkami...


Uwaga, uwaga!


No i leżymy :-)


A kiedy Hania siedzi już w wózeczku...



"Haniu nie wyrzucaj misia z wózeczka! Haniu!"


No i wyrzuciła. 

A to ci przygoda ;-)


wtorek, 3 sierpnia 2010

Zasypiamy...

Zasypiamy z mamą, pieluszką i króliczkiem... Czy może być lepiej?


Dobranoc....

HANIA JUŻ SIEDZI!

Córeczka Weroniki i Błażeja rośnie jak na drożdżach. Ostatnio próbuje już sama siedzieć. Nie zawsze jej się to jeszcze udaje ale w ogóle się tym nie przejmuje i dalej próbuje. Zobaczcie jaka jest rozkoszna w różowej sukieneczce i białym kapelusiku :-)


Jak leży uwielbia podnosić nóżki do góry. Czasem próbuje jedną włożyć do buzi ale jej nie wychodzi jeszcze.


Teraz już wiadomo, że Hania ma oczy po mamie - niebieskie :-) Ciekawe po kim odziedziczyła kolor włosów...?


Pod czapeczką nie widać niestety.

Coraz lepiej idzie Hani utrzymywanie zabawek w rączkach.


Próbuje nawet do misia mówić. Czasem jednak smoczek przeszkadza :-)


Pozdrawiam serdecznie

koronka


Wakacje z tildową różą :-)

Cześć :-)

Na wstępie mojego listu (postu) chciałabym podziękować...
Tak uczono mnie w podstawówce pisać początki listów. Ciekawe czy teraz tez tak uczą... Nie wiem.
A więc... (tak się nie zaczyna, wiem :-) straszne wielkie dzięki za wszystkie miłe słowa, które uszczęśliwiły Agnieszkę :-) Udało się!

Jestem aktualnie na wakacjach, a właściwie wpadłam na chwilę do domu przepakować się i jadę dalej. Byłam gdzieś gdzie plaża, morze, ciepło, słońce... a teraz wróciłam do domu i chłodno, chmury, deszczyk... I co? I szczęśliwa jestem bo ileż można zniosić te upały, zwłaszcza że już przed wyjazdem w Gdańsku było 38 stopni, straszne! Najbardziej lubię pogodę "sweterkową" (tak ją nazywam), ciepło ale sweterek można założyć :-) Nie o pogodzie jednak chciałam.
Fajnie jest na wakacjach podziwiać piękne widoki ale ja wyczulona jestem nie tylko na widoki. "Wspinałam" się na jakąś górę i tam siedziała Pani, która miała w ręku SZYDEŁKO i JAKIEŚ TAM NICI i coś dziergała! Jaki miły widok, budzący tęsknotę za moją pasją... Pani była bardzo miła bo myślała, że zainteresowanie Jej pracą wiąże się z chęcią zakupu owocu Jej pracy... a jak okazało się, że ja tylko zdjęcie z Nią chciałam zrobić to miała mnie w nosie jak widać na zdjęciu :-)


Pokiwała tylko głową jak Jej próbowałam powiedzieć, że ja też tak z igłą i nitką siedzę czasami i dalej zabrała się za dzierganie :-) Owoce Jej pracy rozpostarte były na skałach. Fajny widok, zupełnie niespodziewany.


Moja pasja została w domu bo nie chciałam robić obciachu rodzinie siedząc przy basenie z nożyczkami, igłą i nitką i tkaninami :-) Przed wyjazdem jednak uszyłam sobie taką tildową różę, którą zabrałam ze sobą i nosiłam przypiętą do bluzek, sukienek.


W czwartek lecę dalej, tym razem odwiedzać rodzinę. Życzę wszystkim wspaniałych wakacji!


koronka

Moje starsze posty zobaczysz tutaj:

Popularne posty

Tak lubię:

Tak lubię:

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)
Mam nadzieję, że mnie znów odwiedzisz!