PRZYJECHAŁA!!!
Jest piękna, naprawdę. Zaskoczyła mnie jej waga, jest całkiem ciężka jak na taką małą laleczkę.
Zaskoczył mnie też piękny kolor skóry. Wygląda jak naturalna, zwłaszcza na twarzy. Oglądałam już wiele zdjęć tych lal i teraz wiem, że żadne nie oddadzą uroku tych lal i żadna z nich nie wygląda tak samo.
Odkąd zmienił się status na stronie i wiedziałam, że już jest w drodze, co jakiś czas sprawdzałam gdzie znajduje się aktualnie moja lala. Weekend spędziła gdzieś w samolotach natomiast w poniedziałek z samego rana była już w urzędzie celnym w Warszawie. Dziś dotarła do mnie, niespodziewanie bo według EMS wciąż była w Warszawie.
Tak, jak pisałam, byli u nas znajomi. Ja uradowana wielce, że lala jest w drodze do mnie chciałam podzielić się tą radością ze znajomą. Pomyślałam, że będzie cieszyć się razem ze mną, na pewno o coś zapyta o te lale, a ja pochwalę się niewielką, ale jednak wiedzą na ich temat... He he...
Zaczęłam więc Jej mówić, że wiesz, że piękna, że wyjątkowa i jednocześnie otwierałam stronę internetową aby pokazać Jej mój zakup. Gdy tylko pokazałam jej malutką Ona mówi do mnie:
boję się takich lalek.....
No i masz! Nacieszyłam się :-)
koronka
PS. Zastanawiam się nad imieniem dla niej. Mam dwa typy: Antosia - Tosia i Liliana - Lila, hm...
PS. 2 Już za kilka tygodni przyjedzie jej młodszy braciszek...... Jupi! :-)