Miniatury moja miłość... moja pasja...

Lubisz to? :-)

piątek, 14 czerwca 2013

Mele - młodszy braciszek Liliany

Dziś dotarł. Wreszcie! Jest przesłodki! Naprawdę warto było czekać te trzy miesiące. Cło było, owszem, ale mnie nie zabiło :-) A oto Mele - młodszy brat Liliany.


Trudno mu zrobić zdjęcie bo ciągle mi ucieka. Jest chyba mniej więcej w wieku mojego Sebastianka. Jest chłopcem (widać) ale nie będę prezentować go bez pieluszki. Czasem jednak będzie bywał dziewczynką, jak mi się zachce uszyć małą sukieneczkę.

Temat lalek kolekcjonerskich pewnie nie wszystkim się podoba na moim blogu. Ale co zrobić? Mój blog jest poświęcony moim pasjom więc różne tematy się tu pojawiają: szycie, ogród, lalki... Wszystko trzeba traktować z przymrużeniem oka, ja tak robię.

Serdecznie pozdrawiam

koronka

środa, 12 czerwca 2013

Moja lala ma wadę!

Okazało się, że przysłali mi lalę z wadą. No cóż. Zdarza się. Ma ona wadę wzroku i będzie musiała nosić okulary. Na szczęście wada nie jest duża więc czasem może je zdejmować. W okularach prezentuje się tak:



Fajnie? Mnie się podoba :-)

Szczerze mówiąc na okulary dla Lili chorowałam od początku. Nie mogłam znaleźć odpowiednich, a jak już znalazłam to były drogie. Aż wreszcie mi się udało. Teraz jeszcze bardziej wygląda jak prawdziwa mała dziewczynka.



Braciszek Lili jeszcze nie dotarł (3 miesiące już czekamy!) ale ale! Od kilku dni jest już w drodze, jest już nawet w Polsce tylko utknął w urzędzie celnym, o zgrozo! Właśnie naliczają mi podatek i cło :-( 
Niedobrze. 

Szyć nie mam czasu, więc nie szyję. Nie jestem przygotowana na przyjazd maluszka, nie będę miała go w co ubrać. No cóż. Musi poczekać do jesieni kiedy znów wieczory zrobią się dłuższe. Może gdzieś tam znajdę jednak chwilkę żeby uszyć mu choćby kaftanik i śpioszki.

Wiem już też jak będzie miał na imię ale póki co nie zdradzę...
Jak tylko do mnie dotrze natychmiast go pokażę. 
Lilę już mam, maluszek lada moment będzie więc moje dwie wymarzone lale będę miała już w domu. Trzecia (ostatnia!) w przygotowaniu... :-) 


Spokojnej nocy

koronka




wtorek, 14 maja 2013

Przygotowanie do lata - nowa sukienka Lilki

Lato zbliża się wielkimi krokami więc uszyłam mojej smutnej dziewczynce sukienkę. 


Ten model dawno skradł moje serce.


Chciałabym uszyć jeszcze taką samą ale w innych kolorach. Sukienka nie ma rękawków bo chciałabym zakładać jej na nią sweterek lub płaszczyk (jak uszyję).


Śliczny smutas. Te laleczki tak mają, smutny wyraz twarzy. Ale coś w tym jest...





I wciąż czekam na jej braciszka... Niedługo już będzie 10 tygodni! To czekanie jest okropne ale co zrobić. Uszyłam jej również bikini ale pokaże innym razem.

Pozdrawiam serdecznie

koronka


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Lala na prezent komunijny

Już dawno nie szyłam lal bo ich szycie jest dość czasochłonne ale ponieważ poprosiła mnie Osoba, której odmówić nie chciałam, uszyłam. Będzie ona dodatkiem do prezentu komunijnego.


Miała mieć albę z pelerynką i coś zielonego na głowie.


W sumie to fajny pomysł na prezent. Myślę, że lala to fajniejsza pamiątka niż jakieś srebro czy złoto.

Pozdrawiam serdecznie

koronka

środa, 17 kwietnia 2013

Z włosami! :-)

Postanowiłam wrzucić kilka zdjęć Lilki z włosami bo dostałam kilka maili i 2 komentarze z zapytaniem o włosy :-) Dla mnie ta lalka ma tak ładną twarz, że nie potrzebuje żadnych ozdobników w postaci włosów ale jak najbardziej rozumiem, że może się komuś nie podobać bez włosów. Rozumiem także, że nie wszyscy lubią lalki, niektórych one nawet przerażają ale co ja na to poradzę, że ja je uwielbiam i chętnie chciałabym pokazywać na blogu choćby dla osób, które lubią je tak, jak ja. Ja też czasami spotykam lalki, które uważam za okropne! Jednak są ludzie, których one fascynują, kupują je i w dodatku wydają na nie mnóstwo pieniędzy!

Wracając jednak do Lili. Doszłam do wniosku, że nie podoba mi się ani jeden wig (włosy), ani drugi. Oczy też nie. Wszystko do wymiany. Kwestia czasu. Aby poprawić jej wizerunek wrzucam takie oto różane zdjęcia:








Sukienka uszyta przez Ulę: klik
dla całkiem innej lali, o tej: klik  (Nie mam pojęcia dlaczego wtedy jej nie pokazałam w oryginale, jak przysłała mi ją Ula). Ja, niestety, wciąż nie mam czasu uszyć czegoś od siebie dla niej ale to kwestia czasu.
Prześliczna serweta zrobiona przez moją Agę:
 robiesobie.blogspot.com 
Stolik, fotel, róża na włosach i poduszki:

 zrobione/uszyte przez mnie. Były już na moim blogu.


Mam nadzieję, że ta stylizacja się spodoba.
Wiele osób pisze, że wszystko fajnie-pięknie, Lila super ale chcemy Weronikę, Błażeja i Hanię :-) Naprawdę nie spodziewałam się, że jest tyle osób lubiących moją rodzinkę. Na pewno zagoszczą jeszcze nie raz na moim blogu tylko cierpliwości! Ja, po prostu nie mam czasu :-) 
Serdecznie pozdrawiam

koronka

środa, 10 kwietnia 2013

Zimno i pysznie! Czyli lody karmelowo-truskawkowo-czekoladowe.

Zimno...


Gdzie ta wiosna?



Sukienka - Hani, chusta - zrobiona dla Weroniki, jak zwykle, przez moją Agę. 

A poniżej komplet uszyty już jakiś czas temu przez mnie.




Miłego dnia

koronka

piątek, 5 kwietnia 2013

Kiedy dziecko śpi...

Kiedy Seba śpi w ciągu dnia matka bawi się aparatem i nową dziewczynką...zamiast prasować!!










Lila dziś występuję w sukience Hani, o tej: klik ( jest trochę za mała ale nie widać na zdjęciach), w sweterku misia z karuzelki Seby, o takiej: klik i z przecudnym króliczkiem wydzierganym kiedyś dla Hani przez moją Agę, o tą: klik.

Lila pochodzi z Korei. Wciąż jest taka smutna! Może przez sytuację w rodzinnym kraju... A może martwi się o braciszka, który wciąż tam jest... Ciekawe kiedy przyjedzie... Kiedy, kiedy! Obie z Lilą nie możemy się doczekać.

Ja, w każdym razie, lecę szyć! 
Miłego wieczoru
koronka


czwartek, 4 kwietnia 2013

Sebastian ma dziś pierwsze urodziny!

Sama nie mogę w to uwierzyć. Rok temu urodził się mój drugi synek, Sebastian. Minął już rok!
Dostałam od Was wtedy mnóstwo gratulacji, razem z nimi mnóstwo radości, że nie tylko ja cieszę się z Jego narodzin, że jest mnóstwo wirtualnych koleżanek i kolegów, którzy docenili ten fakt.

Oto moje kochanie w obiektywie mojego brata:


Dziś był tort, 100 lat i prezenty. Najbardziej ze wszystkich prezentów zainteresował Go...papier :-)
Kolorowy, szeleszczący :-)

Życzę Wam (sama bo Seba już śpi) wspaniałego wieczoru!
Ciii...
Dobranoc

koronka

piątek, 22 marca 2013

Nowa sukienka, nowe włosy, które wybrać?

Dziewczynka będzie miała na imię Liliana, Lila. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, za propozycje imion, za pomoc w wyborze. Imiona egzotyczne proponowane przez Was nie bardzo mi się podobają niestety. Gdybym planowała jakieś egzotyczne stylizacje wybrałabym pewnie też takie imię. Ja jednak chciałabym w niej widzieć zwykłą, ładną, małą dziewczynkę - Lilkę. To jest chyba tęsknota za córeczką, której nie mam w realnym życiu, a bym chciała.
Komentowałyście jej oczy... Muszę przyznać, że chciałam aby miała oczy brązowe. Niestety nie miałam wpływu na to i przysłali mi z turkusowymi (to nawet nie jest niebieski). Może kiedyś zmienię, jak poznam jakąś kolekcjonerkę z okolicy, która potrafiłaby jej te oczy zmienić bo ja się nie odważę.

Teraz fryzurka... Długie włoski, które można czesać w kucyki, rozpuścić, przypiąć spinki...





 Czy krótkie, też ładne...hmmm





Sukienkę uszyłam na szybko w nocy, kiedy przyjechała. Nie chciałam jej mieć w dżinsach bo są dość sztywne i usiąść nie mogła. Teraz ma swoją pierwszą, nową sukienkę.



No i te butki... Dla mnie odlot totalny!



Na pewno uszyję jej jeszcze dużo sukienek ale póki co mam mnóstwo innych rzeczy do uszycia, głównie dla Was więc na kolejne sukienki musi cierpliwie poczekać :-)

Pozdrawiamy serdecznie 

koronka i Lilka

środa, 20 marca 2013

Moja Lati Yellow :-)

PRZYJECHAŁA!!!


Jest piękna, naprawdę. Zaskoczyła mnie jej waga, jest całkiem ciężka jak na taką małą laleczkę.


 Zaskoczył mnie też piękny kolor skóry. Wygląda jak naturalna, zwłaszcza na twarzy. Oglądałam już wiele zdjęć tych lal i teraz wiem, że żadne nie oddadzą uroku tych lal i żadna z nich nie wygląda tak samo.


Odkąd zmienił się status na stronie  i wiedziałam, że już jest w drodze, co jakiś czas sprawdzałam gdzie znajduje się aktualnie moja lala. Weekend spędziła gdzieś w samolotach natomiast w poniedziałek z samego rana była już w urzędzie celnym w Warszawie. Dziś dotarła do mnie, niespodziewanie bo według EMS wciąż była w Warszawie. 


Tak, jak pisałam, byli u nas znajomi. Ja uradowana wielce, że lala jest w drodze do mnie chciałam podzielić się tą radością ze znajomą. Pomyślałam, że będzie cieszyć się razem ze mną, na pewno o coś zapyta o te lale, a ja pochwalę się niewielką, ale jednak wiedzą na ich temat... He he...
Zaczęłam więc Jej mówić, że wiesz, że piękna, że wyjątkowa i jednocześnie otwierałam stronę internetową aby pokazać Jej mój zakup. Gdy tylko pokazałam jej malutką Ona mówi do mnie: 
boję się takich lalek.....

No i masz! Nacieszyłam się :-)

koronka

PS. Zastanawiam się nad imieniem dla niej. Mam dwa typy: Antosia - Tosia i Liliana - Lila, hm...
PS. 2 Już za kilka tygodni przyjedzie jej młodszy braciszek...... Jupi! :-)



Moje starsze posty zobaczysz tutaj:

Popularne posty

Tak lubię:

Tak lubię:

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)
Mam nadzieję, że mnie znów odwiedzisz!