Uszyłam sobie świat :-)

Lubisz to? :-)

poniedziałek, 15 lutego 2010

Błażej się oświadczył!

To były wymarzone Walentynki!! ale po kolei...

Błażej ubrał się dziś wyjątkowo elegancko, zwłaszcza jak na niego. Ubrał niebieską koszulę i jasne sztruksy.

Niezły z niego przystojniak!


Od rana zachowywał się jakoś dziwnie. A to gdzieś wychodził,
gdzieś dzwonił. Był jakiś nieobecny i podenerwowany. Wprawdzie były Walentynki ale Weronika zna go dobrze i wie, że raczej nie przejmuje
się zwykle "Takimi Głupotami". Dziś jednak było inaczej.
 
Ona ubrała się również stosownie. Założyła krótką , srebrną tunikę i czerwoną biżuterię. Wyglądała bardzo zmysłowo.

Z okazji Walentynek Weronika kupiła dla Błażeja serduszko.

Nadszedł wieczór.


On znów gdzieś zniknął.  Weronika już miała tego trochę dosyć. 
Prawie zaczynała się gniewać na niego kiedy usłyszała, że właśnie wrócił.
Gdy zobaczyła go - oniemiała.
 

Wyglądał tak jakoś wyjątkowo, a w rękach miał bukiet z jej ulubionych kwiatów: AMBIRÓW. 


Kiedy tak stanął i wyjmował coś z kieszeni ona czuła, że to nie będzie zwykły wieczór. Czuła, że coś się wydarzy...


 Błażej  podszedł do Weroniki i  klęknął przed nią.


Powiedział do niej tak:
"Weronika, jesteś miłością mojego życia. Chciałabym razem z Tobą iść przez nie i każdą chwilę spędzać przy Tobie, mieć z Tobą dzieci, razem się zestarzeć. Dlatego powiedz: 
CZY ZOSTANIESZ MOJĄ ŻONĄ?"

 

"O Boże!"
(Tak na pewno pomyślała Weronika :-)

Była bardzo zaskoczona, wzruszona! Łzy szczęścia cisnęły jej się do oczu bo marzyła o tej chwili. Aż nie mogła wydobyć słowa.  Zdołała jednak wydobyć z siebie ciche: "TAK".


Wtedy on założył jej na palec złoty pierścionek.

 

Potem siedzieli razem cały wieczór na sofie i coś tam sobie szeptali... Pewnie snuli plany na dalsze wspólne życie.


O rany ale dałam czadu z tym romantyzmem :-) Ale co tam! Będzie ślub!
Niedługo pojawi się zaproszenie i data ślubu. Planuję z tej okazji ogłosić swoje pierwsze Candy ale to potem. Teraz jeszcze chciałam coś powiedzieć.
Serduszko, które Weronika miała dla Błażeja (a którego z wrażenia zapomniała dać, jak sądzę) było prezentem dla mnie (między innymi) od Enid - M.D.N.S., dziękuję Ewelinko!

Kwiaty zrobiłam sama ale nazwę wymyślił dla nich Kacper, mój 9 letni syn. Od tak. Powiedziałam Mu, że zrobiłam kwiaty i muszę wymyślić dla nich nazwę. On chwilkę pomyślał i mówi: AMBIRY. Myślę, że to świetna nazwa dla kwiatów.

To tyle na dzisiaj, dziękuję wszystkim odwiedzającym i czytającym moje wypociny i zapraszam! 
:-)
koronka

czwartek, 11 lutego 2010

Zrobiłam stolik!



Udało się! Zrobiłam pierwszą rzecz z drewna. Już dawno przymierzałam się do tego, zbierałam materiały i narzędzia i wczoraj zrobiłam stolik. Nie wiedziałam, czy w ogóle potrafię. Mój mąż zawsze mówi: "If you can dream it you can do it!" :-) I ja w to wierzę.

Oto mój stolik:

 

Wzorowałam się na swoim własnym stoliku, który stoi w salonie:

 

Właściwie oba są identyczne, nie biorąc pod uwagę koszy. W oryginalnym stoliku kosze są wiklinowe. Ja niestety nie miałam wikliny żeby zrobić takie kosze, nie wiem zresztą czy bym potrafiła więc uszyłam kosze lniane.

  

A teraz pokaże jak go robiłam, może ktoś będzie też chciał taki zrobić. Wycięłam z drewna coś takiego:

 

To są cztery nogi i dwa blaty, większy na górę i mniejszy na dół. W tym dolnym ścięłam rogi żeby umocować w nich nogi stolika. Potem wkleiłam (cały jest klejony) nogi w te szczeliny (czy jak to tam nazwać) i na wierzch przykleiłam blat.

 

Zdjęcia z blatem już nie zaprezentuję bo tak byłam podekscytowana, że coś tam mi wychodzi, że zapomniałam zrobić zdjęcia :-) W każdym razie przykleiłam blat i pomalowałam dwukrotnie kolorem RAL 9010. I już.

 

Weronice i Błażejowi stolik bardzo się podoba, a zwłaszcza Błażejowi....  W każdym razie nowy mebel świetnie komponuje się z kanapą i fotelem:


Do anya.es:
Aniu, Błażej wziął sobie do serca Twoją słuszną uwagę dotyczącą tego, w jakiej niemęskiej pozycji siedzi  (z nogą na nogę). I zobacz jak on teraz siada:


Myślę, że to typowo męska pozycja ;-)
 

Z pozdrowieniami :-)
koronka

poniedziałek, 8 lutego 2010

Poznajcie Tosię


Tosia jest wielką przyjaciółką Weroniki i Błażeja.

 

Ubrałam ją w dżinsową spódniczkę z kieszeniami oraz różową bluzkę z dekoracyjnym kołnierzykiem. 



Weronika uwielbia Tosię za jej dobre serce i mądre rady.


Z okazji jej odwiedzin upiekła pyszną kokosową babkę.

 

A z tej okazji ja zrobiłam jej fartuszek, który świetnie sprawdził się w mojej osobistej kuchni jako ozdoba :-)



Błażej, Weronika i Tosia siedzieli sobie na sofie i rozmawiali. Błażej rzadko uczestniczy w ich babskich pogaduchach ale tym razem słuchał.



Tosia opowiadała o małej balerinie, na której występie była ostatnio.



I koniec. ;-)

Z pozdrowieniami
koronka

środa, 3 lutego 2010

Dziś są imieniny Błażeja!

Wczoraj moja kochana Mama zadzwoniła do mnie w ciągu dnia i mówi:
"Czy ty wiesz, że jutro są imieniny Błażeja!?" Oczywiście, że nie widziałam. W pierwszej chwili szukałam w myślach jakiegoś Błażeja wśród rodziny i przyjaciół ale nie ma takiego więc moja Mama ma na myśli mojego Błażeja! Fajnie mieć Mamę z poczuciem humoru :-) Musiałam szybko przygotować się do tych imienin dlatego też nie odpisałam na Wasze komentarze pod poprzednim postem, przepraszam. Szyłam cały wieczór :-) Oprócz prezentu dla uszyłam również nowe ubranka dla Weroniki i zrobiłam girlandę.

Znalazłam taką informację na internecie o mężczyznach o tym imieniu:
"Błażej - urodzony przywódca. Dobry i ceniony mówca. Odważny, niejednokrotnie agresywny. dobry dyplomata."

Teraz oficjalna część tego posta:

 

Dziś Błażej ma imieniny! Weronika wczoraj chodziła po wszystkich centrach handlowych w mieście żeby coś mu ładnego kupić. Zakupy udały się. Kupiła piękny prezent dla ukochanego oraz nowe ubrania dla siebie białą spódniczkę i bluzkę w kolorze kawy z mlekiem.

 

Weronika, a co jest w środku?



O łał!



 Błażej przyszedł zmęczony z pracy, a tu czekała na niego taka niespodzianka. Zupełnie zapomniał o swoich imieninach.

 

Ale świetna koszulka!



Weronika, jak pięknie dziś wyglądasz!


Był bardzo wdzięczny Weronice, że pamiętała o jego imieninach.



Wszystkiego najlepszego Błażej!

poniedziałek, 1 lutego 2010

Niedzielne popołudnie Weroniki i Błażeja :-)

Wczoraj zaprezentowałam nowy komplet wypoczynkowy. Weronice i Błażejowi baaardzo przypadł do gustu i zaraz po niedzielnym spacerku rozsiedli się wygodnie i...?

Błażej grał na gitarze. Weronika to uwielbia! On tak pięknie gra, choć twierdzi, ze wciąż się uczy. Czasem da się również namówić na śpiewanie ale raczej rzadko. Weronika za to bardzo często podśpiewuje. Jednak w czasie gdy Błażej gra woli słuchać i delektować się.

On jest taki skupiony...

 

Czasem przestaje na chwilę grać i przypomina sobie nuty. Jak to leciało..


A potem dalej gra...


A Weronika? Weronika siedząc w fotelu delektuje się muzyką ukochanego i układa kwiaty w wazonie.


Robi to z wielkim zaangażowaniem
 

  

 

I tak mija jakiś czas...

 
Aż im się znudzi. Wtedy Błażej odkłada gitarę i czyta gazetę...





Gazeta ciekawa ale pozycja siedząca już trochę męczy...


Na leżąco też można czytać :-)

  

Weronika skończyła układać kwiaty. Ona tez lubi czytać ale woli książki.

   

A jak zimno w stopy to można założyć śniegowce, które tu świetnie sprawdziły się w roli cieplutkich kapci. (Jakoś Weronika podoba mi się w tych botkach :-)

 

I tak to sobie spędzają czas w niedzielne popołudnie :-)


 

:-)
Pozdrawiam serdecznie
koronka




Moje starsze posty zobaczysz tutaj:

Popularne posty

Tak lubię:

Tak lubię:

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)
Mam nadzieję, że mnie znów odwiedzisz!