Uszyłam sobie świat :-)

Lubisz to? :-)

czwartek, 6 maja 2010

Ot tak, kilka słów i zdjęć... :-)

W sumie nic nowego... Rozchorowałam się, wzięłam aspirynę, leżę w łóżku, z laptopem, ledwo żyję i coś tam sobie klikam.

Postanowiłam wrzucić zdjęcia, które były na blogu ale nie w poście. Chcę aby zostały na blogu bo bardzo je lubię, zdjęcia Hani. Pomieszam te, które już były z tymi, których nie było żeby jednak pokazać coś nowego.

Częstotliwość postów niestety się zmniejszyła bo wróciłam do pracy na wyższy etat (wcześniej pracowałam na 1/4) więc mam mniej czasu. Niestety teraz też zostawiam rzadziej komentarze na Waszych wspaniałych blogach, co nie znaczy, że mniej podziwiam Wasze prace. Mój serial będę dalej ciągnąć bo jestem już troszkę uzależniona. Weronika i Błażej, teraz również Hania stały się częścią mojego życia :-) Tą piękną częścią :-)

Hania, zanim pierwszy raz została pokazana na blogu, pewnie już się troszkę przybrudziła :-) Ciągle ją obracam w palcach, a to coś szyję dla niej, przymierzam, a to fotografuję. Jest maleńką laleczką ale uwierzcie mi, że uszycie takiego maleństwa jest trudniejsze niż lalki typu Weronika. Muszą być odpowiednie proporcje, to chyba najważniejsze żeby wyglądała naprawdę naturalnie. Szyłam, prułam, znów szyłam aż skończyłam :-) I wcale nie mam mikroskopu w palcach, ani nie używam pensety, ani też nie mam lupy :-) Bardzo mnie rozbawiły te Wasze stwierdzenia :-)
Hania ma już dużo ubranek, które pokazywałam przy okazji prezentacji wyprawki. Nie mogę się doczekać kiedy Wam ją w nich pokaże.

Chciałam Wam bardzo podziękować za komentarze. Byłam w szoku ile osób zareagowało na narodziny Hani. Fajnie, że mnie czytacie i oglądacie :-) Pozytywną atmosferę na moim blogu tworzą nie tylko Weronika, Błażej i Hania ale i Wy właśnie. Przez te wszystkie ciepłe słowa, które zostawiacie. Bez Was mój blog byłby NIC, zupełnie NIC. Dziękuję.
Często wchodząc na blog i widząc liczbę osób on-line więcej niż 1 cieszę się, że nie jestem tu sama. Zawsze zastanawiam się, kto tu ze mną jest? To jest niesamowite :-)

Mam nadzieję, że spędzacie na moim blogu miłe chwile. Staram się, żeby ta historia była taką odskocznią od życia codziennego, choć ściśle z nim jest powiązana. Może kojarzyć się z chwilami z życia, które kiedyś każdy z nas przeżywał. A może fajnie jest pomarzyć o takim idealnym życiu jeśli Wasze takie nie jest/nie było? W każdym razie życzę sobie abyście zawsze z uśmiechem opuszczały:

m-koronka.blogspot.com      :-)

A teraz zdjęcia naszej Hani.


Poniżej jedno z moich ulubionych:










Mój syn - Kacper (9,5 lat) czyta regularnie moje posty. Zawsze Go pytam:
"Fajnie?"
"No fajnie." :-)
Mówi do mnie któregoś dnia widząc, że szyję jakieś ubranie dla Weroniki: "mama Ty znów szyjesz jakieś ubrania, weź się lepiej za ślub!" :-)  więc chyba muszę się wziąć :-) Wezmę się wezmę, mam nawet wspaniałych pomocników, pewna "Cukiernia" zrobiła już tort, a pewien "Jubiler" jest chętny do zrobienia biżuterii ślubnej :-) Do chrztu też Hanię już "Ktoś" ubrał ale kto i co opowiem w odpowiednim czasie (poście).

Które zdjęcia Wam tu jeszcze pokazać... Może to jak Błażej bierze Hanię od Weroniki? :-)


Nie wiem czy zauważyłyście (mam nadzieję, że nie :-) że Błażeja piżama jest niedokończona. Tak się spieszyłam, żeby zaprezentować ich razem, że nie miałam czasu dokończyć. Pomyślałam - trudno :-)



A wiecie, że Hania powstała już w grudniu? Wyjechałam do teściów. Wzięłam ze sobą tkaniny, nożyczki... I szyłam. Ręcznie. Hania jest szyta ręcznie. A na dowód tego, że powstała zimą pokażę Wam zdjęcie.


Musiałam ją jakoś przewieźć do domu więc uszyłam jej kombinezon i szalik. Nie będę miała okazji tego zaprezentować bo się w międzyczasie wiosna zrobiła (choć tylko teoretycznie patrząc codziennie za okno...) dlatego pokazuję przy okazji tego posta.

I na koniec taki mały cukiereczek :-)



Weronika już ją stroi :-)

Pozdrowienia dla Was od Błażeja i Weroniki. Na początku wyglądali tak: (moje ulubione zdjęcie)


Teraz są już rodzicami  małej Hani :-)


A teraz już naprawdę koniec. Gaszę światło. Dobranoc! Śpijcie dobrze. Hanula już śpi...


koronka

36 komentarzy:

  1. Koronko, jesteś NIESAMOWITA!!! Z wypiekami czytałam dzisiejszego posta, a zdjęcia zachwycają. Masz rację, tutaj warto zaglądać po uśmiech i coś miłego, a niby historia Weroniki i Błażeja jest taka...rzeczywista... Hania jest przecudna i nie mogę się naoglądać jej fotek:) Całuski dla całej rodzinki. A właśnie: jakie mają nazwisko? Jak o nich razem można powiedzieć? Państwo Koronkowie? Koroneccy?:) Może Ty masz pomysł:)
    Już uciekam chorować dalej i ciii..bo maleństwo śpi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Huma dziękuję :-) Nazwiska już wymyśliłam. Póki co nie mają jeszcze ślubu więc:
    Weronika Koronka
    Błażej Blogspot
    Hania Koronka-Blogspot
    Po ślubie będzie Weronika Koronka-Blogspot :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam łzy w oczach... czuć tu taką miłość!
    Nie ważne czym jest napędzana, ważne, jak pięknie potrafisz ją odzwierciedlić i podzielić się z nami...
    jeszcze w tle z tą muzyczką i normalnie tak mi się błogo zrobiło, łzy same pociekły.
    Zawsze opuszczam Twój blog z uśmiechem!
    A niedokończonej piżamy nie zauważyłam :) gdzież by mi tam było szukac jakichś usterek... :) ha ha ha
    Słodkich snów dla Haniusi i dla Ciebie!
    Cieszę się, że odnalazłam Twojego bloga w wielkim wirtualnym świecie!
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcie Hani w różowej sukience jak dla mnie najfajniejsze ze wszystkich, poprostu powala na kolana !!!
    Napracowałaś się nad samą Haniutką - malutką, ubranka ma wspaniałe, aż nie mogę się nadziwić jak uszyłaś takie miniaturowe cacka !!!
    Super !!!
    Pozdrowienia dla Ciebie i całej Rodzinki !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki słodziak mały!!! Zawsze jak czytam Twojego bloga i ogladam zdjęcia to się uśmiecham :) Każdy post jest taka iskierką radości nawet po ciężkim dniu. Gorące całuski!! ****

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś dołek mam więc nie napiszę nic mądrego...
    Podziękuję jedynie...

    ...za przypomnienie ulubionego zespołu, którego dawno już nie słuchałam bo zwyczajnie nie mam czasu na słuchanie muzyki. Lullaby jest idealna na dzisiejszą noc.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Moniko,muszę Ci powiedzieć,że zaglądam na Twojego bloga od bardzo dawna-chyba od czasów kiedy jeszcze historia Weroniki i Błażeja nie zaczęła się :).Teraz tą historie czytam z każdym postem,czekając na kolejne wydarzenia.Twoje laleczki i ubranka dla nich,meble itd. to mistrzostwo! Hania w różowej sukience po prostu mnie rozczuliła :D cudowny cukiereczek!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny post.
    Haneczka w sukience wygląda jak prawdziwa malutka dziewczynka :)
    Bardzo się cieszę, że trafiam na Twojego bloga i że mogę uczestniczyć w życiu Weroniki, Błażeja i Hani :D
    Buziaki ogromne :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojejej, Hania ma już tyle fotek, a ja nawet nie zdążyłam jeszcze SERDECZNIE POGRATULOWAĆ ŚWIEŻO UPIECZONYM RODZICOM!!! Weroniko i Błażeju - życzę Wam pociechy i radości z posiadania Nowego Człowieczka w rodzinie (mimo, że czasem mogą się przydarzyć trudne chwile) :)))

    Mnie też najlepiej podoba sie zdjęcie Hani pod kocykiem, bo świetną ma pieluszkę tetrową i moniaczka :)) Koronko - jesteś naprawdę niesamowita i superpozytywnie zakręcona!!

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Obraz takiej fajnej rodzinki jest BUDUJĄCY! oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koroneczko, utwory sa dla wszystkich, sa dobrem ogolnym, wiec ciesze sie ze tak bardzo sie podobaja, to przeciez i jakies wyroznienie dla mnie :)
    Zreszta uwazam ze skoro cos prezentujemy na blogach, obojetnie czy to sa nasze prace, czy tylko zdjecia itp...robimy to, zeby inni mogli z tego korzystac, bo jesli nie, to po co wogole tutaj cokolwiek wstawiamy? Trzeba tylko dopisac skad sie to i owo wzielo, zeby sobie cudzej wlasnosci nie przywlaszczac i po klopocie.
    A teraz szybciutko zmieniam temat i musze Ci jak zawsze, cale mnostwo pochwal na "glowe" wysypac.
    Mala Hania jest przeslodka, te spioszki - groszki -he, nawet sie rymuje:) smoczus w buzi, rumience delikatne, no prawdziwy niemowlaczek. Powiedz mi, jak zes Ty ten superowy wozeczek wyprodukowala? Niesamowita jestes, pewnie i anielska cierpliwosc masz.
    Wiesz, ogladajac te zdjecia "sielskie - anielskie" naszlo mnie uczucie, ze wole zagladac tutaj niz np. ogladac TV. Tu jest cieplo i radosc i milosc, a to sie czuje i nawet szklany ekran jakos to potrafi do mnie przetransportowac.
    Najlepsza seria rodzinna jaka znam :)
    TAK TRZYMAC !

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja może jakaś nie tego jestem, ale ja się normalnie wzruszam jak to czytam i oglądam :) Mało, ze się nie poryczałam.

    Sciskam,
    Zu

    OdpowiedzUsuń
  13. My z moją 13 letnią córką regularnie zaglądamy do Was ((:
    Podziwiam pomysł,pracę.
    Pozdrawiamy całą rodzinę włącznie z twórczynią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wzruszyłam się! Ja też chcę taką Hanie!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Przesłodka jest w tych różowych sukieneczkach i w pięknym wózeczku:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie zdjęcia piękne, a najbardziej podoba mi się mała Hania w zimowym kombinezonie :-)))) Zawsze jak widzę to malenstwo to chciałabym być małą dziewczynką (bo dużej przecież nie wypada;), mieć taką Hanię i nosić ją wszędzie wraz z zestawem ubranek ;-)))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje posty są takie hipnotyzujące,że siedzę ,patrzę i czytam jak zaczarowana!!!
    Zdjęcie Hani w łóżeczku w tej różowej sukienuni jest suuuper słodkie!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. A nie przyszło Ci do głowy żeby na podstawie bloga książkę wydać? Twoje posty świetnie się czyta, zdjęcia robisz rewelacyjne a jakbyś jeszcze wykroje porobiła...:) Taka polska tilda:) Ja na pewno kupiłabym takie dzieło! Po prostu czytanie Twoich postów sprawia mi dziką frajdę:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygodna ma rację! książka byłaby wspaniała! zdjęcia tych cudnych postaci na pewno zainteresowałyby wiele osób + historia + wykrój to byłoby coś! (:
    a co do ślubu to mam nadzieję, że przygotowania idą pełną parą hihi (;
    życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja również, życzę szybkiego powrotu do zdrowia- bo czeka Cię moc pracy-chrzciny-ślub-no i życie prywatne-Hania w sukieneczce jest słodziutka-jak zawsze podziwiam Twoją precyzję w wykonaniu tych mikroskopijnych wytworów - zdrowiej,zdrowiej Koronko - Wanda

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam oglądać twój blog

    OdpowiedzUsuń
  21. NAJPIĘKNIEJSZY Z POSTÓW :* no, moze prócz narodzin Hani :p

    uwialbiam WAS :) - caaałą CZWÓRKĘ :p z Tobą na czele :*

    OdpowiedzUsuń
  22. :) Jestem zaczarowana...cudownie się to czyta...Jest w tym tyle magii... Nie potrafię oderwać się od czytania:D Dziękuję...:)
    i serdecznie pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  23. :)Jestem oczarowana...nie potrafię oderwać się od czytania...jest tu tyle magii...Dziękuję:D
    i serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudnyyyyy ten wózeczek w kropeczki. Perełka!!!
    Zapraszam do zabawy w "10" :)
    Szczegóły u mnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. No to masz zabawę z Hanią "po pachy" Doskonale sobie wyobrażam jak karkołomnym zajęciem jest szycie takich drobiazgów. Dlatego tym większe uznanie mam dla CIebie.
    A Twój synek to ma rację. Nie odkładaj ślubu na później, bo w końcu Weronika się z Błażejem postarzeją i trudno im będzie doczekać się złotych godów ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Koronko, zapraszam do zabawy w dziesiąte zdjęcie, jeśli tylko masz ochotę:) Więcej info na blogu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Hania jest śliczna! i we wszystkich ubrankach prezentuje się wyjątkowo uroczo, szczególnie w różowej sukieneczce :) Błażeja piżamka nawet neiskończona i tak mi się podoba!
    wracaj do zdrowia! buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Co za fantastyczna strona! Jestem oczarowana :-) Widać,że niesamowicie pozytywna osóbka z Ciebie. Hania jest urocza.Miałaś genialny pomysł.Idę dalej oglądać...Pozdrawiam serdecznie.*Matylda*

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj
    Jesteś po prostu niesamowita... brak mi słów,śledzę historię tej uroczej pary już dłuższy czas,ciągle oczekuję nowości...pozdrawiam serdecznie

    p.s.Hania jest mi bardzo bliska, mam taką maleńką córcię, a była dziewczyna mojego męża ma na imię Natalia ;-) dość dużo tych analogii;-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję za Wasze wszystkie komentarze, jesteście częścią tego świata. I mam nadzieję, że kolejne posty będą się Wam równie podobały :-)
    Nie zawsze wszystkie komentarze skomentuję (masło maślane :-) więc jeśli zależy Wam na reakcji z mojej strony to zawsze lepiej na maila.

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowne wszystko, prześliczne prace, rewelacyjne zdjęcia! Wygodna ma rację, wydaj książkę, kochana, ja też ją kupię z dziką przyjemnością! :)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Proszę powiedz mi ja to robisz pozdrawiam twoja fanka marysia

    OdpowiedzUsuń
  33. Marysiu, wszystko co robię to robię z miłością i pasją, ot tak :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja już nie wiem, co na tej stronie mnie jeszcze zauroczy, wszystko mnie zauracza, i oniemiewa...

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jestem zachwycona i zastanawiam się czy te cudeńka można kupić..... jakie to wszystko śliczne i filigranowe GRATULUJE!!! zapraszam do siebie www.hokusspokus.wordpress.com zupełnie inny profil bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zawsze odpiszę na komentarze ale czytam je po 3 razy :-) Jeśli zależy Ci na odpowiedzi napisz proszę do mnie maila: koronka@wp.eu

Moje starsze posty zobaczysz tutaj:

Popularne posty

Tak lubię:

Tak lubię:

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)
Mam nadzieję, że mnie znów odwiedzisz!