Miniatury moja miłość... moja pasja...

Lubisz to? :-)

wtorek, 14 maja 2013

Przygotowanie do lata - nowa sukienka Lilki

Lato zbliża się wielkimi krokami więc uszyłam mojej smutnej dziewczynce sukienkę. 


Ten model dawno skradł moje serce.


Chciałabym uszyć jeszcze taką samą ale w innych kolorach. Sukienka nie ma rękawków bo chciałabym zakładać jej na nią sweterek lub płaszczyk (jak uszyję).


Śliczny smutas. Te laleczki tak mają, smutny wyraz twarzy. Ale coś w tym jest...





I wciąż czekam na jej braciszka... Niedługo już będzie 10 tygodni! To czekanie jest okropne ale co zrobić. Uszyłam jej również bikini ale pokaże innym razem.

Pozdrawiam serdecznie

koronka


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Lala na prezent komunijny

Już dawno nie szyłam lal bo ich szycie jest dość czasochłonne ale ponieważ poprosiła mnie Osoba, której odmówić nie chciałam, uszyłam. Będzie ona dodatkiem do prezentu komunijnego.


Miała mieć albę z pelerynką i coś zielonego na głowie.


W sumie to fajny pomysł na prezent. Myślę, że lala to fajniejsza pamiątka niż jakieś srebro czy złoto.

Pozdrawiam serdecznie

koronka

środa, 17 kwietnia 2013

Z włosami! :-)

Postanowiłam wrzucić kilka zdjęć Lilki z włosami bo dostałam kilka maili i 2 komentarze z zapytaniem o włosy :-) Dla mnie ta lalka ma tak ładną twarz, że nie potrzebuje żadnych ozdobników w postaci włosów ale jak najbardziej rozumiem, że może się komuś nie podobać bez włosów. Rozumiem także, że nie wszyscy lubią lalki, niektórych one nawet przerażają ale co ja na to poradzę, że ja je uwielbiam i chętnie chciałabym pokazywać na blogu choćby dla osób, które lubią je tak, jak ja. Ja też czasami spotykam lalki, które uważam za okropne! Jednak są ludzie, których one fascynują, kupują je i w dodatku wydają na nie mnóstwo pieniędzy!

Wracając jednak do Lili. Doszłam do wniosku, że nie podoba mi się ani jeden wig (włosy), ani drugi. Oczy też nie. Wszystko do wymiany. Kwestia czasu. Aby poprawić jej wizerunek wrzucam takie oto różane zdjęcia:








Sukienka uszyta przez Ulę: klik
dla całkiem innej lali, o tej: klik  (Nie mam pojęcia dlaczego wtedy jej nie pokazałam w oryginale, jak przysłała mi ją Ula). Ja, niestety, wciąż nie mam czasu uszyć czegoś od siebie dla niej ale to kwestia czasu.
Prześliczna serweta zrobiona przez moją Agę:
 robiesobie.blogspot.com 
Stolik, fotel, róża na włosach i poduszki:

 zrobione/uszyte przez mnie. Były już na moim blogu.


Mam nadzieję, że ta stylizacja się spodoba.
Wiele osób pisze, że wszystko fajnie-pięknie, Lila super ale chcemy Weronikę, Błażeja i Hanię :-) Naprawdę nie spodziewałam się, że jest tyle osób lubiących moją rodzinkę. Na pewno zagoszczą jeszcze nie raz na moim blogu tylko cierpliwości! Ja, po prostu nie mam czasu :-) 
Serdecznie pozdrawiam

koronka

środa, 10 kwietnia 2013

Zimno i pysznie! Czyli lody karmelowo-truskawkowo-czekoladowe.

Zimno...


Gdzie ta wiosna?



Sukienka - Hani, chusta - zrobiona dla Weroniki, jak zwykle, przez moją Agę

A poniżej komplet uszyty już jakiś czas temu przez mnie.




Miłego dnia

koronka

piątek, 5 kwietnia 2013

Kiedy dziecko śpi...

Kiedy Seba śpi w ciągu dnia matka bawi się aparatem i nową dziewczynką...zamiast prasować!!










Lila dziś występuję w sukience Hani, o tej: klik ( jest trochę za mała ale nie widać na zdjęciach), w sweterku misia z karuzelki Seby, o takiej: klik i z przecudnym króliczkiem wydzierganym kiedyś dla Hani przez moją Agę, o tą: klik.

Lila pochodzi z Korei. Wciąż jest taka smutna! Może przez sytuację w rodzinnym kraju... A może martwi się o braciszka, który wciąż tam jest... Ciekawe kiedy przyjedzie... Kiedy, kiedy! Obie z Lilą nie możemy się doczekać.

Ja, w każdym razie, lecę szyć! 
Miłego wieczoru
koronka


czwartek, 4 kwietnia 2013

Sebastian ma dziś pierwsze urodziny!

Sama nie mogę w to uwierzyć. Rok temu urodził się mój drugi synek, Sebastian. Minął już rok!
Dostałam od Was wtedy mnóstwo gratulacji, razem z nimi mnóstwo radości, że nie tylko ja cieszę się z Jego narodzin, że jest mnóstwo wirtualnych koleżanek i kolegów, którzy docenili ten fakt.

Oto moje kochanie w obiektywie mojego brata:


Dziś był tort, 100 lat i prezenty. Najbardziej ze wszystkich prezentów zainteresował Go...papier :-)
Kolorowy, szeleszczący :-)

Życzę Wam (sama bo Seba już śpi) wspaniałego wieczoru!
Ciii...
Dobranoc

koronka

piątek, 22 marca 2013

Nowa sukienka, nowe włosy, które wybrać?

Dziewczynka będzie miała na imię Liliana, Lila. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, za propozycje imion, za pomoc w wyborze. Imiona egzotyczne proponowane przez Was nie bardzo mi się podobają niestety. Gdybym planowała jakieś egzotyczne stylizacje wybrałabym pewnie też takie imię. Ja jednak chciałabym w niej widzieć zwykłą, ładną, małą dziewczynkę - Lilkę. To jest chyba tęsknota za córeczką, której nie mam w realnym życiu, a bym chciała.
Komentowałyście jej oczy... Muszę przyznać, że chciałam aby miała oczy brązowe. Niestety nie miałam wpływu na to i przysłali mi z turkusowymi (to nawet nie jest niebieski). Może kiedyś zmienię, jak poznam jakąś kolekcjonerkę z okolicy, która potrafiłaby jej te oczy zmienić bo ja się nie odważę.

Teraz fryzurka... Długie włoski, które można czesać w kucyki, rozpuścić, przypiąć spinki...





 Czy krótkie, też ładne...hmmm





Sukienkę uszyłam na szybko w nocy, kiedy przyjechała. Nie chciałam jej mieć w dżinsach bo są dość sztywne i usiąść nie mogła. Teraz ma swoją pierwszą, nową sukienkę.



No i te butki... Dla mnie odlot totalny!



Na pewno uszyję jej jeszcze dużo sukienek ale póki co mam mnóstwo innych rzeczy do uszycia, głównie dla Was więc na kolejne sukienki musi cierpliwie poczekać :-)

Pozdrawiamy serdecznie 

koronka i Lilka

środa, 20 marca 2013

Moja Lati Yellow :-)

PRZYJECHAŁA!!!


Jest piękna, naprawdę. Zaskoczyła mnie jej waga, jest całkiem ciężka jak na taką małą laleczkę.


 Zaskoczył mnie też piękny kolor skóry. Wygląda jak naturalna, zwłaszcza na twarzy. Oglądałam już wiele zdjęć tych lal i teraz wiem, że żadne nie oddadzą uroku tych lal i żadna z nich nie wygląda tak samo.


Odkąd zmienił się status na stronie  i wiedziałam, że już jest w drodze, co jakiś czas sprawdzałam gdzie znajduje się aktualnie moja lala. Weekend spędziła gdzieś w samolotach natomiast w poniedziałek z samego rana była już w urzędzie celnym w Warszawie. Dziś dotarła do mnie, niespodziewanie bo według EMS wciąż była w Warszawie. 


Tak, jak pisałam, byli u nas znajomi. Ja uradowana wielce, że lala jest w drodze do mnie chciałam podzielić się tą radością ze znajomą. Pomyślałam, że będzie cieszyć się razem ze mną, na pewno o coś zapyta o te lale, a ja pochwalę się niewielką, ale jednak wiedzą na ich temat... He he...
Zaczęłam więc Jej mówić, że wiesz, że piękna, że wyjątkowa i jednocześnie otwierałam stronę internetową aby pokazać Jej mój zakup. Gdy tylko pokazałam jej malutką Ona mówi do mnie: 
boję się takich lalek.....

No i masz! Nacieszyłam się :-)

koronka

PS. Zastanawiam się nad imieniem dla niej. Mam dwa typy: Antosia - Tosia i Liliana - Lila, hm...
PS. 2 Już za kilka tygodni przyjedzie jej młodszy braciszek...... Jupi! :-)



piątek, 15 marca 2013

Zaadoptowałam "Calineczkę"

Mało mnie tu ostatnio, a wszystko przez to, że dużo dzieje się w moim życiu dobrego i złego (jak to w życiu :-) Od prawie dwóch tygodni mam gości. Część już wyjechało, część jutro wyjeżdża i część jeszcze przyjeżdża i tak do wtorku. Nie mam głowy do szycia i do blogowania. I byłoby fajnie gdyby nie to, że odwiedziły nas również choroby (a tak się cieszyłam, że zapomniały o nas). Najpierw chorował Kacper, potem, na sam Chrzest Sebastianka, ja, a teraz Seba właśnie. Jakiś dramat totalny! Kacper wykaraskał się dość szybko, ja jakoś nie mogę rozstać się z choróbskiem, a Seba... albo się rozłoży albo nie. Zobaczymy. Na imprezie z okazji chrztu "bawiłam się" może 15 minut i pojechałam do łóżka bo byłam taka chora. Straszne. Przykre bo zapamiętam na całe życie. Nie tak chciałam wspominać ten dzień... ale cóż.

Chciałabym wspomnieć, że niedługo pojawi się nowy temat na moim blogu :-) LALKI
Lalki już były ale teraz będą inne lalki, lalki kolekcjonerskie. Ogromnie wciągnął mnie ten temat i nie spodziewałam się, że przyniesie mi tyle emocji, tych pozytywnych. Kupiłam jedną lalę nie tak dawno i spodziewałam się, że poczekam na nią ładnych parę miesięcy. Wczoraj jednak status mojego zamówienia został zmieniony na:
Shipped
...a ja oszalałam z radości. Spodziewałam się jej w czerwcu, a tu taka niespodzianka! Teraz pewnie jest gdzieś w samolocie, nad światem i leci do Polski (moje małe, 16 centymetrowe szczęście!) Jupi! Cieszę się jak dziecko i dlatego postanowiłam napisać o tym na blogu. Jak tylko zawita w moje progi zaraz ją przedstawię. Kupiłam już dla niej kilka rzeczy, głównie butów. Dla mnie, miłośniczki miniatur te małe buciki wprawiają w osłupienie. Jak można odwzorować tak dokładnie buciki w miniaturze to nie wiem... Butów dziś nie pokażę ale pokaże za to dżinsy:


Uszyte przez dziewczynę z Korei, pięknie wykończone, odwzorowane. Bomba, nie?
 :-)

To tyle na dziś. 

koronka (która zaadoptowała "Calineczkę")






wtorek, 5 marca 2013

Uszyj jasia


Znalazłam fajną akcję! Chętnie się przyłączę, a Wy?
Więcej info:

Zapraszam!

koronka

Moje starsze posty zobaczysz tutaj:

Popularne posty

Tak lubię:

Tak lubię:

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)

Zmęczona oglądaniem i czytaniem? Usiądź i odpocznij :-)
Mam nadzieję, że mnie znów odwiedzisz!